|
|
Przyjźń... to nie dla mnie .... :/
2007-01-29
|
No i znowu, znowu , znowu pokłóciłam się z Justyną, ale to nie było do unikniecia.... Wczoraj widziałam przez okno Justyne, Kaśke (jej nowa przyjaciółka) i Pauline... boziu ale ta Justyna jest dziwna, jak Ja niby byłam jej przyjaciółką to Kaśka jej nie lubiła , a wręcz robiła wszystko żeby nas skłócić bo była zazdrosna o nas io to że jeździmy do Dagmary.... no i się jej udało. Już długo się z Justyną nie odzywam, a zaczęłoa się na wakacjach... Pokłóciłam się z Justyną (oczywiście za pomocą Kaśki), a Kaśka to wykorzystała i zaczęła ją pocieszać, udawać że jest jej koleżanką ... (ale ja i tak wiem swoje) ... Na wakacjach myslałysmy z Justyna o tym żeby pojechać na zarobek gdzieś, no ale się pokłóciłyśmy no i oczywiście pojechała z Kaśką : / Wtedy zobaczyłam że nawet jak się z nią pogodze to nie będe jej przyjaciółką, nic nie bedzie tak jak dawniej, no i się stało pogodziłam się z nią po długim nie odzywaniu... no ale nie wytrzymałam tego długo , kiedya Ja po nią przychodziałm ona szła jeszcze po Kaśke, wszędzie z nami łaziła i wiecznie tylko chciałay łazić na Łaszczówke lub na ławki pod las.... a Justyna wie że ja tam nie zabardzo lubie przesiadywać bo to dla mnie strata czasu no ale dobrze poswieciłam się raz..... i to był ostatni raz ..... Justyna z Kaśka podniecały się jak fajnie było na Przecince tam gdzie były na zarobku, opowiadały mi wszystkie przezycia co do joty, przy okazji ekscytując się tym, a Ja tam siedziałam i wysłuchiwałam tego jak jakaś durna, miałam chęć uciec z tamtąd i się rozpłakać ale nie zrobiłam tego poprostu przestałam z nimi spędzać czas... wtedy dopiero zobaczyłam kto tu kogo "nie" uważał za przyjaciółke, bo Justyna mowiła że ja jej nie uważam za przyjaciółke... ale było odwrotnie, ona jeździła wszędzie z Kaśką, wszędzie razem chodziły, tak jak kiedyś MY... Teraz coraz częściej dostaje dowody na to że Justyna poprostu się mną bawiał ..... kłamiąc Dagmarze że ja się z nią nie chciałam pogodzić, ale to nie prawda namawiałam Justyne rzeby się pogodzić z Dagą ale ona mowiła że nie bo ona nas wykorzystywała... |
|
Komentarzy:
1
|
|
ZnOwU kŁóTnIa.....WiĘc To NiE mOgŁa ByĆ pRzYjAźŃ
2006-06-24
|
Od tamtej kłótni mineło już duzo czasu i znowu to samo...kłótnia. Pokłóciłam się z Justyną przez Kaśke. Kaśka miała przyjść do Justyny robić jej fryzure o 8:OO i powiedziała że moge przyjść jak chce, ale wie że ja tak wcześnie nie wstane że lubie dłógo spać (ale to jej nic nie obchodziło że ja nie przyjde i to ma być niby przyjaciółka) nie przyszłam do niej o 8:00 ale o 11 chyba nie pamiętam i jej nie było więc się zapytałam jej brata gdzie jest, a on powiedział że u Kaśki, nie poszłam do Kaśki bo jej mama mnie nie lubi (chyba) , a zresztą nie lubie do niej chodzić...Po jakimś czasie przyszły (justyna z nowa fryzurą) i pytaja się czy z nimi jade gdzieś na rowerach, ja powiedziałam że mi się nie chce i zapytałam się o której tak by chciały jechać, Kaśka powiedziała że za jakieś 2 godziny i miała cos mówić ale Justyna się tak na nią popatrzyła krzywym wzrokiem i nic nie powiedziała... Później na gg Justyna sie pyta czy jade , JA powiedziałam że bedzie im lepiej bezemnie. I tak się zaczeła nasza kłótnia... Kłótnia trwa już chyba trzy dni, przez te trzy dni justyna zdąrzyła się już zaprzyjaźnić z Kaśką, jeździ z nią wszedzie i chodzi, ale jak Dagmara (nasz przyjaciółka) chodziła na miasto z Baśką Cz. to Justyna się do niej coś buchała dlaczego z nami nie tylko z Baśka. No a teraz sama tak robi i chodzi sobie z Kaśką wszędzie. Taka przyjaciółka to mi nie jest potrzebna. Ale jeszcze po tej kłótni sie pogodziłyśmy na jeden dzień, ale z nowu się pokłóciłyśmy. Ona nawet nie docenia co dla niej zrobiłam, zabierałam Ją zawsze do Krasnobrodu, Zwierzyńca, jeździła z nami prawie wszędzie i tak mi się teraz odwdzięcza. Ona nawt mi do prezentu na mikołajki nie kupiła czekolady bo powiedziała że zadrogi prezent i tak mi kupiła,a kupiłysmy za taką samą cene sobie więc ja też sobie pomyślałam dlaczego ona ma jeść czekolade, a ja nie, wiec w szkole wypakowałam czekolade i jej tez nie dałam... Więc nie potrzebna mi taka przyjaciółka, troche bedzie mi trudno bo zawsze z nią spędzam cały mój czas,a teraz praktycznie sama. To minie i sama bede i jej nie Potrzebuje. |
|
Komentarzy:
0
|
|
DuRnA.......
2006-03-02
|
 Ja juz z tymi dziewczynami nie moge, ja ich nie rozumiem a szczegulnie Justyny (to moje eks przyjaciółka) wczesniej sie do mnie i do Baski nie odzywała a teraz sie odwraca w szkole i cos gada jak by nigdy nic, nie wiem co sie ze mna dzieje ale juz nie mam sił, ani ochoty na nic. Nie długo sie ze wszystkimi pokłuce, nie wiem moze to ja cos robie ale Iga i Agata, Justyna sa strasznie dziwne i wredne. |
|
Komentarzy:
0
|
|
Strach.......Rozpacz......Złość.....Zawiedzenie......
2006-03-01
|
| Dzisiaj miałam z rana dobry humor. Ale w szkole mi się popsuł i w domu jeszcze mnie dobili. W szkole popsuła mi humor moja eks przyjaciółka i Diana. Jak się patrzę na nie to nie mogę. W domu jeszcze się dowiedziałam że moja siostra będzie miała operacje to aż się popłakałam, i to już nie długo jestem wprost załamana i boje się o nią. Nie wiem co mam robić w szkole i w domu. |
|
Komentarzy:
0
|
|
ZaWiEdZiOnA........aLe To PrZeWiDzEnIa
2006-03-01
|
| Dzisiaj w szkole dostałam następny dowód na to ze już nie mam przyjaciółki. Siedziałam w szkole i obok mnie moja Była Przyjaciółka i ona mówi że idzie na miasto ścinać włosy i coś kupić (jakiegoś ciucha) zawsze zemną chodziła ale teraz poszła z Asią a potem jeszcze do Igi i Agaty ale oczywiście specjalnie to mówiła przymnie, żebym była zazdrosna, nawet się mnie nie zapytała czy z nią pójdę na miasto. Ostatnio ona dowiedziała się ze Jej niby przyjaciółka (która za plecami ja obgadywała) nie uważa Jej za przyjaciółkę no to się obraziłyśmy na D...... wszystkie (za co to już dłuższa historia). Teraz ona ma takie przyjaciółki które są z nią dlatego ze one tez lubią Tokio Hotel i cały czas się podniecają TH. |
|
Komentarzy:
0
|
|
KoLeŻanKi........
2006-03-01
|
| Wczoraj pisałam o mojej byłej przyjaciółce i napisałam ze nie mam już przyjaciółki ale chciałam napisać ze mam bardzo dobra koleżankę, nie uważam jej za przyjaciółkę tylko dlatego ze często się kłócimy, a tak nie powinno być mam tez dużo koleżanek i narazie nie potrzeba mi przyjaciółki, wydaje mi się ze jak by moja była przyjaciółka była teraz moja przyjaciółka to nie powiedziała bym jej moich tajemnic dlatego ze już nie mam do niej zaufania i mogę się założyć ze wszystko powiedziała by Idze i Agacie. Moje tajemnice zna tylko moja siostra i mam do niej zaufanie i mogę być spokojna ze ona nikomu tego nie powie. |
|
Komentarzy:
0
|
|
PrZyJaŹń......
2006-03-01
|
Przyjaźń jest bardzo ważna, ale czasami nie ma się osoby tak bliskiej... Kiedyś miałam przyjaciółkę, jak byłam młodsza teraz nie mam bo "ludzie się zmieniają " spędzałyśmy ze sobą cały wolny czas, zawsze wszędzie ze sobą jeździłyśmy i chodziłyśmy. Bardzo dobrze się dogadywałyśmy ale to było na wakacjach. Ale wszystko się zmieniło po tym jak się pokłóciłyśmy na wakacjach, miałyśmy razem siedzieć w ławce w szkole specjalnie się przepisałam do jej klasy, kłótnia ta się odbyła na wakacjach, była to najpoważniejsza kłótnia w naszej przyjaźni. Ale jak już pisałam "ludzie się zmieniają" Ona się zmieniła pod wpływem dziewczyn z klasy tzn Igi i Agaty. Zaczęła udawać wielka paniusie, udawała taka luzaczke. Ale to Ją pogorszyło, przestałyśmy się sobie zwierzać. Ale mi się wydaje ze Ona od początku do końca naszej przyjaźni nie miała do mnie zabardzo zaufania i powoli wydawało mi się ze Ona mnie nie uważała za przyjaciółkę. Ostatnio przeczytałam na Jej blogu że ona miała przyjaciółkę ale ona się z nią pokłucia na początku myślałam ze to chodzi o mnie ale potem doczytałam notkę do końca i się okazało ze to nie o mnie. JA nie rozumiem tego świata Ta jej przyjaciółka cały czas obgadywał ja za plecami do niej gadała co innego, a do nas co innego ale to przecież Dagmara a nie ja. Więc możecie zrozumieć dlaczego nie mam już Przyjaciółki..... :(
|
|
Komentarzy:
0
|